Źródło: soompi

Jeżeli jeszcze nie uległyście poduszkowemu szaleństwu, czas to zmienić.  

Dwa lata temu zwiedzałyśmy butiki kosmetyczne w seulskiej dzielnicy zakupowej Myeong-dong i nieco oszołomione brałyśmy do rąk ówczesny hit sprzedaży – kosmetyki w poduszce (zwane cushionami). Z pewną dozą nieufności podchodziłyśmy do tego wynalazku, zastanawiając się, jak taka niepozorna kasetka może prześcignąć dotychczasowy ideał – krem BB. Dziś same należymy do najwierniejszych fanek cushionów, a ich popularność w Korei na przestrzeni ostatnich lat… wcale nie spadła.

Ale zacznijmy od początku: czym właściwie jest cushion?  

Źródło: soompi

Cushion (ang. poduszka) to kosmetyk przeznaczony do makijażu, zamykany w kasetce skrywającej gąbeczkę nasączoną koloryzującą formułą. Najprościej mogłybyśmy nazwać go kolejną wariacją na temat znanego już z kremów BB połączenia kosmetyku pielęgnacyjnego z kolorówką. Od „klasycznych” kremów BB (czy nawet szerzej: podkładów) zdecydowanie wyróżnia go sposób aplikacji i, rzecz jasna, efekt końcowy.

Cushion: stworzony dla laików

Ile osób, tyle sposobów aplikacji kremów BB/podkładów. Gąbeczki, aplikatory, specjalne pędzle, blendery czy własne palce – jest w czym wybierać. Z cushionem sprawa ma się nieco inaczej, bowiem ten kosmetyk wydobywamy z kompaktu za pomocą dołączonej specjalnej gąbeczki, delikatnie dociskając ją do poduszki z kosmetykiem. I jest to strzał w dziesiątkę - pozwala m.in. na pełną higienę aplikacji. Wielu producentów udoskonaliło nawet materiał, z którego wykonane są aplikatory do cushionów, wyposażając je w specjalną substancję zapewniająca działanie przeciwbakteryjne. Dodatkowo, użycie do nałożenia cushionu  gąbeczki daje przede wszystkim perfekcyjne stopienie kosmetyku z cerą –  „drugą”, lepszą wersję naszej własnej skóry. 

Źródło: Pinterest

Stempelkowa metoda aplikacji także skraca czas potrzebny na aplikację kosmetyku (żegnajcie długie minuty poświęcone na blendowanie podkładu!) oraz, co najważniejsze, znacząco, ale to bardzo znacząco zmniejsza ryzyko pozostawienia sobie na twarzy brzydkich smug i nierówności. Nawet najmniej wprawna w make-upie ręka wyczaruje sobie na twarzy efekt godny profesjonalnego wizażysty. Coś o tym wiemy :)

Podkład w poduszce, czyli zachwycający efekt końcowy

Cushiony najczęściej kojarzymy z niezwykle lekkim finiszem. Aplikując kosmetyki za pomocą gąbeczki, nakładamy ich dużo mniej niż np. na palce lub pędzel, więc łatwiej o naturalne wykończenie makijażu. Dodatkowo, formuły najpopularniejszych koreańskich cushionów, bazujące np. na specjalnie wyselekcjonowanych pudrach pozyskiwanych z kamieni szlachetnych lub innych naturalnych ekstraktach rozświetlających, pozwalają na przepiękne odbicie światła od twarzy, dzięki czemu skóra zachwyca promiennym blaskiem. 

IT’S SKIN Prestige d’Escargot Nouveau Cushion (źródło: materiały IT’S SKIN) 

Kiedy najlepiej stosować cushion?

Każda okazja, aby sięgnąć po ulubiony cushion jest dobra. Kosmetyki w poduszce jednak najlepiej sprawdzają się:

Do poprawek w ciągu dnia

Jeśli, tak jak my, niespecjalnie przepadacie za utrwalaniem makijażu za pomocą sypkich pudrów, cushion jest po prostu niezastąpiony do drobnych poprawek make-upu w ciągu dnia. W kilka sekund odświeżycie swój makijaż, a skóra nabierze zdrowej promienności. Wykorzystujemy cushiony także na imprezach i randkach do oszałamiania innych swoim blaskiem :)

Do ponownej aplikacji filtra UV

Jak dobrze wiecie, filtr przeciwsłoneczny powinno się w ciągu dnia nakładać kilkukrotnie. Jak to jednak zrobić, kiedy przez cały dzień nosimy kosmetyki kolorowe? Zmywanie w pracy czy szkole makijażu, aby po re-aplikacji filtra nakładać go ponownie mija się z celem… Na szczęście nieocenieni koreańscy producenci kosmetyczni i tym razem przychodzą z pomocą. Wszystkie najpopularniejsze poduszki zawierają także wysokie filtry przeciwsłoneczne, dzięki czemu wraz z aplikacją kosmetyku skóra otrzymuje także małą porcję ochronę przeciwsłonecznej. A lepsza mała porcja niż żadna. 

Cushion Holika Holika z dodatkową porcją rozświetlacza (źródło: materiały Holika Holika)

Na egzotyczne podróże i… polskie lato  

Pierwsze spędzone w Seulu lato szybko udzieliło nam odpowiedzi, dlaczego Koreanki tak bardzo oszalały na punkcie kosmetyków w poduszkach. Przy zabójczym, wilgotnym, parnym i nieznośnie gorącym koreańskim lecie tradycyjne - ciężkie i intensywnie kryjące - podkłady nie mają żadnych szans, bo są równie wytrzymałe jak pozostawiany w pełnym słońcu deser lodowy… W trakcie podróży (egzotycznych i nie tylko) oraz w letnie dni po prostu nie ma to jak cienka warstwa oraz świeży i promienny look, który najłatwiej wyczarować z wykorzystaniem podkładu w poduszce.

Na kaca ;)

…i wszystkie gorsze inne dni, kiedy chcecie dyskretnym makijażem ukryć pewne niedostatki dobrego samopoczucia lub gorszy stan skóry.

A na sam koniec dodamy, że poduszki tak skutecznie zawojowały rynek w Korei, że coraz częściej, oprócz kremów BB i podkładów, można znaleźć także róże do policzków czy nawet korektory w wersji cushionu