Źródło: Shutterstock

Zima nie jest łaskawą dla skóry porą roku. Mróz i zimny wiatr bezlitośnie smagają odsłonięte policzki, buchające znad domowych grzejników suche powietrze wzmaga odwodnienie naskórka, a ponure i krótkie dni zachęcają jedynie do zaszycia się pod kocem… z zapasem czekolady. W efekcie, zrzucając z siebie kolejne warstwy kurtek i grubych golfów, można z niemałym przerażeniem odkryć kompletnie wysuszoną skórę, spękane usta, dodatkowe centymetry w talii, a na twarzy… wypryski. Dlatego przygotowałyśmy przedwiosenny plan naprawczy :)

Twarz

Wiecie, że nad życie uwielbiamy peelingi, prawda? I właśnie od peelingu zaczynamy wiosenne „porządki” na twarzy. Dlaczego? Po pierwsze, złuszczenie obumarłych komórek pozwala natychmiast poprawić koloryt cery  - staje się ona bardziej różowa i promienna. Po drugie, zbyt gruba warstwa zrogowaciałych komórek jest trochę jak mur, który w bardzo ograniczonym zakresie (lub prawie wcale) przepuszcza składniki aktywne kosmetyków. Po trzeciej, peeling pozwala pozbyć się „suchych skórek”, które „zdobią” twarz po zimie. A więc jeśli w ostatnim czasie zapomniałaś o stosowaniu kosmetyków o działaniu złuszczającym, początek marca to dobry czas, aby wyciągnąć je z zakamarków łazienki. Używaj ich nie rzadziej niż raz w tygodniu.

IT'S SKIN MangoWhite Peeling Gel

Jeśli chcesz jeszcze skorzystać z zabiegów chemicznej eksfoliacji, śpiesz się. Marzec to ostatni miesiąc, kiedy można bezpiecznie wykonać głębokie złuszczanie skóry. Wraz ze wzrostem nasłonecznienia, łatwiej o trudne do usunięcia przebarwienia spowodowane uwrażliwieniem skóry przez kwasy.

Odświeżona za pomocą peelingu i pozbawiona nadmiernej warstwy obumarłych komórek skóra czeka już tylko na jedno: składniki aktywne, które przywrócą jej dobrą formę. Przedwiośnie dobrze spędzić w towarzystwie intensywnie pielęgnujących witamin, takich jak witamina A, C i E. Witamina A znakomicie stymuluje naturalną odnowę komórkową, dzięki czemu stan skóry szybko się poprawia – staje się gładsza, jędrniejsza, bardziej sprężysta, a zmarszczki mniej widoczne. Witamina C jest niezastąpiona w rozjaśnianiu przebarwień – ujednolica koloryt cery, znakomicie rozświetla i nadaje blasku. Dodatkowo, chroni skórę przed wolnymi rodnikami i zwiększa skuteczność ochrony przeciwsłonecznej. Z kolei witamina E jest nie tylko jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy (niweluje szkodliwy wpływ wolnych rodników), ale również bardzo dobrze regeneruje i uszczelnia warstwę lipidową, dzięki czemu zmniejszeniu ulega skłonność do przedwczesnej utraty nawilżenia. W efekcie skóra staje się bardziej elastyczna i sprężysta.

IT'S SKIN Power 10 Formula VE Effector

Witaminy najlepiej stosować w duecie. O poranku należy zapewnić skórze wysoko skoncentrowane kosmetyki z witaminą E (np. krem wodny Power 10 Formula VE Effector), a wieczorem stosuje się kosmetyki zawierające witaminę A lub C, w zależności od potrzeb.

Dodatkowo, zimą wiele kobiet skarży się na nadmierne wysuszenie naskórka. Początek wiosny to idealny czas na przywrócenie optymalnego poziomu nawilżenia. Wraz z nadejściem wyższych temperatur, bez żalu pożegnaj tłuste, ochronne kremy. O ile w zimowe poranki ich stosowanie jest uzasadnione (skóra potrzebuje natłuszczenia oraz ochrony przed agresywnymi czynnikami atmosferycznymi), wiosną lepiej sprawdzają się lżejsze konsystencje. Zamień więc ciężkie kremy na emulsje (a jeżeli masz cerę tłustą, możesz stosować emulsje/mleczka zamiast kremów) lub kremy o lekkich żelowych lub kremowo-żelowych konsystencjach. Skóra pragnie nawodnienia, a nie natłuszczenia i obciążenia. Doskonałym uzupełnieniem są też maseczki w płachcie oraz ultra lekkie kremy wodne. 

IT'S SKIN Aloe Relaxing Line 

Szukaj przede wszystkim kosmetyków bogatych w naturalne, intensywnie nawilżające wyciągi, np. z aloesu, bambusa, zielonej herbaty, nasion bazylii, portulaki pospolitej czy śnieżnego grzyba. Równie dobre są gliceryna, kwas hialuronowy, witamina B5 czy betaina. Jeżeli masz bardzo suchą i odwodnioną, ulgę przyniosą jej także olej z awokado, olej z nasion meadowfoam, olej z nasion baobabu, wyciąg z kawioru, kolagen, ceramidy oraz wyciąg z żeń-szenia koreańskiego. Ten ostatni polecamy posiadaczkom cery dojrzałej oraz zmęczonej. 

Źródło: Shutterstock

Nadejście wiosny oznacza jeszcze jeden spektakularny powrót. Ponure i ciemne zimowe dni wydłużają się i… rozjaśniają za sprawą coraz większego nasłonecznienia. Niestety, nawet pozornie niewinne wystawienie twarzy na pierwsze wiosenne promienie słońca ma poważne konsekwencje dla urody i zdrowia. Po pierwsze, wraca ryzyko poparzeń słonecznych i przebarwień, a po drugie wolne rodniki szaleją. Nie wspominamy nawet o aktywnym przez cały rok – i odpowiedzialnym na fotostarzenie – promieniowaniu UVA. Dlatego jeśli nie stosujesz filtru przeciwsłonecznego przez cały rok (do czego my gorąco zachęcamy!), zacznij od pierwszych słonecznych dni. Nie tylko zabezpieczysz skórę przed przedwczesnym pojawieniem się oznak starzenia, przebarwień czy plam, ale także zadbasz o swoje zdrowie. Zachorowalność na nowotwory skóry systematycznie rośnie, a brak odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej znacznie zwiększa ryzyko pojawienia się choroby.

Ciało

Po zimie nie tylko skóra twarzy jest w kiepskim stanie. W gorszej kondycji jest skóra całego ciała - na co dzień niewidoczna pod grubymi warstwami ciepłej odzieży. Dodajmy do tego suche powietrze oraz fizjologię (skóra ciała nie jest w stanie sama z siebie uzupełnić niedoborów nawilżenia), a efekt w postaci wysuszonej skorupki i utraconej jędrności gotowy. W marcu trzymaj więc balsam do ciała w zasięgu ręki, tak abyś mogła po niego sięgać w wolnej chwili. Im częściej będziesz go aplikować, tym bardziej nie będziesz mogła się doczekać piorunującego wrażenia, jakie wywrzesz w pierwszej wiosennej sukience ;) Więcej pomysłów na regenerację znajdziesz w naszym poradniku o sposobach na jędrną skórę ciała.

 Źródło: Shutterstock

Przed nadejściem wiosny warto przeprowadzić  jeszcze jeden, szalenie istotny zabieg pielęgnacyjny. Jest nim pedicure. Z pewnością jesteś w stanie wygospodarować wolne popołudnie lub wieczór na dokładne (za to jakie przyjemne!) wymoczenie stóp w zmiękczającej kąpieli oraz użycie pumeksu lub specjalnej koreańskiej maseczki złuszczającej do stóp. Tę ostatnią dobrze przeprowadzić jeszcze przed zamianą kozaków na balerinki czy sandałki - nie tylko ze względów estetycznych :) Formuła złuszczających „skarpetek” opiera się na działaniu kwasów AHA i BHA, a te, jak już wiesz, uwrażliwiają skórę na promieniowanie słoneczne. Naprawdę lepiej zapobiegać niż walczyć z przebarwieniami.

A teraz czas wziąć się do pracy, by 21 marca powitać nową porę roku z prawdziwie wiosenną skórą! :)